„Challenge Yourself…czyli jak przejść od porażki, unikając bankructwa do bycia silniejszym/silniejszą i spełnienia marzeń…”

To miał być tekst o tym dlaczego Steven Bartlett tworzy dla swojej organizacji biznesowej, specjalną grupę ludzi, którzy będą starali się podważyć status quo…Status quo czyli silną pozycję Jego, Flight Story.

Ale tak naprawdę będzie to tekst o Porzuceniu strefy komfortu, o research & development, o rzucaniu sobie wyzwań i życzliwości względem siebie…

Intro


Mam takie motto na wizytówce…”Don’t Follow Others, Be theDisruptor”. Nie podążaj za innymi, bądź tym, kto kwestionuje system i rzeczywistość…

Wiesz, Steven Bartlett, który prowadzi podcast „Diary of the CEO” ,podcast do którego chcę w końcu przysiąść z pełną mocą!! W pewnym odcinku zaprosił gościa, który opowiadał o tym, jak biznes i jego właściciele czy management stają się skostniali, niechętni na zmiany…
Pewnie masz wielu znajomych, a może sam jesteś kimś takim ,kto nie lubi zmian, ktoś kto ma swoją „strefę komfortu”, która jest jak cieplutki kocyk gdy Ty leżysz sobie na kanapie i oglądasz Netflix!!
Czy tak jest??

Z biologicznego punktu widzenia, nasze mózgi tak działają, że nie lubią zmian…i gdy jest to wzmacniane przez ego lub społeczeństwo…to bardzo ciężko się z takiego marazmu wyrwać…

Dlatego wiele firm pada, bankrutują!!
Są zbyt mocno przywiązane do swojego produktu, stylu wprowadzania lub najczęściej nie wprowadzania innowacji czy ulepszeń.
Czasem to rynek pivotuje a czasem cała gałąź przemysłu się zmienia.

I owy Steven Bartlett, po rozmowie z szacownym gościem, chciał tego uniknąć i stworzył dla swojej firmy, „kontrgrupę”…
Owa KontrGrupa. Ma jako cel być osobną komórką organizacji i robić wszystko by podważyć, przejąć miejsce tej głównej firmy – Flight Story.

Steven ,po prostu doszedł do wniosku, że nim ktoś lub coś go wybije z rynku…chciał wiedzieć co to może być, skąd nadejdzie „zmiana” i jak szybko.

To fascynujące podejście…

Gdy to przeczytałem ,wiedziałem, że musze i w sumie już robię podobnie…

Upraszczając…Challenge Yourself…chodzi o to by „trzymać rękę na pulsie”, nie bać się zmian, żyć w zgodzie z własnymi wartościami i dbać o najważniejszy dział w firmie – Research & Development!!

Lucas

Ochrona Przed Bankructwem

Najgorszy jest strach…Strach przed bankructwem czy strach przed porażką…
a w Życiu Osobistym, strach przed zostawieniem nas samych ,przez osobę, którą kochamy czy pokochaliśmy.

Wiesz, ja nie skończyłem studiów marketingowych. A swoją działalność dopiero rozpoczynam..Ale zawsze to co nurtowało moją głowę było to by „uniknąć bankructwa”.

Znasz to, gdy inni na LinkedIn zachwycają się sukcesami, nowymi produktami, AI czy innymi technologiami…
Ja mam inaczej…
Mnie zawsze ciekawiło to, co było przyczyną upadku jakiejś firmy…

Teraz pada Sears, padł w Polsce przemysł obuwniczy.
…Nie, produkcja w chinach przez CCC się nie liczy.

Mój ojciec, podobnie jak w młodości cała moja wioska pod Częstochową to byli szewcy i cholewkarze…takie mikro przedsiębiorstwa…

I mimo ,że biznes jako taki mnie ciekawił, to zawsze się go bałem…bałem się plajty.

Dlatego pewnie tak bardzo interesował mnie ten temat, bo oglądałem z bliska jak przedsiębiorstwa upadały…

Ktoś kiedyś powiedział, chyba George Clooney…że Zwycięstwa niczego nie uczą..a porażki…a i Owszem!!

Więc tak robię, obserwuję nie tylko fajne brandy, kształt rynku, trendy i dynamikę…ale też upadki firm!!

Akceptacja Porażki

Na początku poprzedniej części pisałem, że boimy się, boimy porażki.
Ja mam do tego osobisty stosunek, bo przez długi czas z powodu choroby byłem na samym dnie…Myślałem, że porażka nie wchodzi w grę…a jednak wszystko co najgorsze, mnie spotkało…

Przetrwałem dzięki Brandingowi, Życzliwym ludziom, którzy wspierali moje aspiracje do działania w consultingu..oraz dzięki wewnętrznej iskrze i takiemu celowi, że chcę jeszcze mieć „Dobre i spokojne życie”

Pewnie myśleliście, że to będzie praktyczny artykuł/post a jest baaaardzo osobisty.
No cóż..ja nie używam Chata GPT do tekstów i zawsze pisze z duszy, serca.
I zawsze uczuciami!!

Wiesz czego się nauczyłem??
Że jeśli zaakceptujesz to, że porażka Ci się przydaży…to idziesz odważniej. Z podniesioną głową przez życie!!

Po co piszę o bankructwie czy porażkach…
Bo w „Challenge Yourself” chodzi o to, że jeśli nic nie zrobimy. Jeśli nie będziemy aktywni to padniemy!!
To brutalne słowa ale jeśli jesteś w biznesie..to wiesz, że to nie zawsze laury sukcesu, spijanie śmietanki i życie na bahamach…To brutalna gra.

Ale jest na nią sposób…
Jedna rzecz to pewność siebie, poczuci własnej wartości…
Druga to Zamiast bić się o „jeden kawałek tortu” i być uczestnikiem wymęczającej walki konkurencyjnej…
To „upiec” własny tort, zbudować własną niszę ,mieć własne community i być niezależnym…

Dogonić Marzenia


„Be a Legend” ,to moje marzenie…Bo w „Challenge Yourself” nie chodzi tylko o negatywne aspekty…chodzi o balans…Chodzi o marzenia…
Każdy StartUp marzy by być jednorożcem, wycenianym na miliard dolarów.
A ja marzę by być legendą brandingu.
Czy mam coś takiego co mnie odróżnia od innych agencji marketingowych??
Mam!!
Ale mam też cierpliwość by wiedzieć, że to nie musi się stać w ciągu roku czy półtora..
I o to chodzi!! By mieć marzenie..Coś co nas ciągnie do przodu. Taki wirtualny cel!!

Gary Vaynerchuck marzy by być właścicielem New York Jest..pewnie wielu w Polsce marzy by być właścicielami KSW, Legii czy Wisły Kraków…

Może ,niektórym się to uda :);)

Iść Dumnie Przed Siebie

Wiesz dlaczego w Blue Sky Project uczymy budowy tożsamości marki na Głębokich Emocjach i Prawdziwej Autentyczności…Bo wiem, że to działa.
Wiem po sobie i wiem po firmach jak Nike, Coca-Cola czy kulturze Pokemony!!

Bo Mocne Rzeczy – Marki – Są zbudowane na Mocnych Wartościach!!

Mówiłem Ci, że miałem bardzo słaby okres w życiu…a przetrwałem bo miałem w sobie ciągle ogień, w moim wnętrzu, w mojej duszy tliła się Iskra Nadziei.

I to jest też moja docelowa grupa, którym chcę/chciałbym pomagać…Tacy którzy stracili nadzieję ale wciąż tli się w nich ogień…ogień – marzenie – by żyć lepszym życiem!! Tego chcę, tego pragnę!!

Iść dumnie przez życie, to mieć poczucie własnej wartości…świadomość własnych wartości, uczuć i skillset. To charyzma, aspiracje i #KreatywnyLuz

I da się to zrobić, zarówno dla #PersonalBrandu jak i Marki Korporacyjnej…Jak też w życiu osobistym..

Wrapper

Zarówno Steven Bartlett, jak i Ja, rozumiemy, że „Challenge Yourself” to nie bać się porażki, to „kwestionować” obraz świata to gonić marzenia i iść dumnie w zgodzie z własnymi wartościami…

O to właśnie chodzi..
I tego uczymy w Blue Sky Project, naszej butikowej agencji branding.

Naszym sekretem jest Moc…moc która pochodzi z Nas samych. Bo każdy z nas ma w sobie dobro, unikalność i wyobraźnię.
W tym jest Sekret!!

Ok. To by Było na tyle…

Poniżej trochę info praktycznych!

#theSecretBig

1) Chcesz mieć wspomnienie, to zrób tak by Cię pamiętali..Become a Legend…
2) Ale zrób to jakbyś opowiadał bajkę..Bajkę, która jest absolutnie szczera…

#eXample

Myśl o Marce Ochnik-> Wspomnienie o wygodnej koszulce polo-> przypomnienie o zakupie tej koszulki-> ciepła myśl-> „Dobrze się w niej czuję”-> chęć zakupu portfela marki #Ochnik-> Kiedy? Jak? Jaki portfel kupić?-> „To dobra Marka”

Blue Sky Project – Style!!
Budowa Tożsamości Marki #DeepValueBrand ,którą tu prowadzimy, to jak podróż w głąb siebie.
Czasami ciekawa, czasami trudna, zawsze ekscytująca i taka, która buduje nie tylko esencję…
Ale też Tło Kultury Firmy…

To Fajny Challenge..

A jeśli chcesz tego trochę liznąć to zapraszam na 20/30 minut rozmowę..
Skontaktuj się w DM lub lukasztomaszwlodarczyk@gmail.com

Prawdziwa Marka…to znaczy cieszyć się sobą…z pracowników i klientów..i być dumnym jak chol*ra e swoich osiągnięć, produktu.

Czego Wam i Sobie Życzę.

🙂 Powodzenia, Troskliwe Misie

Lucas
Blue Sky Project
lukasztomaszwlodarczyk@gmail.com
„…it’s Time for a spectacular shifting gears down…and Take the Slow Down Route!!”

Posted in

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Blue Sky Project

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej